Koniec anonimowych czworonogów. Nadchodzi rewolucja w czipowaniu psów (KROPiK)

Polska od lat zmaga się z problemem bezdomności zwierząt i przepełnionych schronisk. Brak spójnego systemu identyfikacji sprawiał, że porzucony w lesie pies często pozostawał anonimowy, a jego właściciel – bezkarny. Wszystko wskazuje jednak na to, że rok 2026 będzie przełomowy. Rządowe zapowiedzi z początku lutego potwierdzają: znaleziono środki na wdrożenie Krajowego Rejestru Oznakowania Psów i Kotów (KROPiK). Co to oznacza dla właścicieli psów?
Czym jest KROPiK i dlaczego to przełom?
KROPiK to skrót od Krajowego Rejestru Oznakowania Psów i Kotów. Do tej pory w Polsce panował chaos informacyjny – istniało kilka prywatnych, niezintegrowanych ze sobą baz danych. Jeśli pies zaczipowany w bazie „A” trafił do schroniska korzystającego z bazy „B”, odczytanie numeru czipa często nie dawało żadnych rezultatów.
Nowy system, nadzorowany przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), ma być jedną, centralną i państwową bazą danych. Oznacza to, że każde zwierzę domowe (docelowo pies i kot) otrzyma swój unikalny cyfrowy ślad, powiązany bezpośrednio z danymi opiekuna.
Obowiązkowa rejestracja – jak to będzie działać?
Zgodnie z założeniami projektu, który nabrał tempa w ostatnich tygodniach, proces ma być maksymalnie uproszczony dla obywatela, ale jednocześnie szczelny:
- Wizyta u weterynarza: To lekarz weterynarii będzie kluczowym ogniwem systemu. Podczas wizyty (np. szczepienia) lekarz wszczepi mikroczip (jeśli pies go nie posiada) i od razu wprowadzi dane do systemu KROPiK.
- Brak biurokracji dla właściciela: Opiekun nie będzie musiał chodzić do urzędu gminy, by zgłosić psa. Rejestracja odbędzie się w gabinecie weterynaryjnym.
- Terminy: Planuje się wprowadzenie okresu przejściowego. Szczenięta urodzone po wejściu ustawy w życie będą musiały być zachipowane i zarejestrowane przed pierwszą sprzedażą lub do określonego tygodnia życia. Właściciele starszych psów otrzymają czas na uzupełnienie formalności.
Twój pies w aplikacji mObywatel
To jedna z najciekawszych nowości, o której głośno w mediach technologicznych. KROPiK ma zostać zintegrowany z popularną aplikacją rządową mObywatel.
W praktyce oznacza to, że w swoim telefonie, obok dowodu osobistego i prawa jazdy, znajdziesz zakładkę dotyczącą swojego psa. Będą tam widoczne:
- Dane o szczepieniu przeciw wściekliźnie (koniec z noszeniem papierowych zaświadczeń na spacer!).
- Numer czipa.
- Terminy kolejnych badań.
Dzięki temu policja czy straż miejska podczas rutynowej kontroli na spacerze będą mogły błyskawicznie zweryfikować, czy pies jest legalnie zarejestrowany i zaszczepiony.
Koniec z bezkarnym porzucaniem zwierząt?
Głównym celem KROPiK nie jest jednak wygoda, a walka z bezdomnością. Obowiązkowa rejestracja ma działać prewencyjnie. Świadomość, że zwierzę jest przypisane do konkretnego numeru PESEL, ma zniechęcać do:
- Porzucania psów w wakacje (właściciel zostanie natychmiast namierzony).
- Wypuszczania psów „samopas” na wsiach.
- Nielegalnego handlu psami z pseudohodowli.
Dla uczciwych właścicieli to przede wszystkim bezpieczeństwo. Jeśli Twój pies ucieknie i zostanie znaleziony w dowolnym miejscu w Polsce, każda służba (weterynarz, policja, schronisko) po zeskanowaniu czipa od razu zobaczy Twoje dane kontaktowe w systemie państwowym.
Co dalej? Kwestia kosztów
Najnowsze informacje z lutego 2026 wskazują, że rząd planuje wprowadzić maksymalne stawki za usługę czipowania i rejestracji, aby nie obciążać nadmiernie domowych budżetów. Mówi się również o akcjach darmowego czipowania finansowanych przez gminy w okresie przejściowym, aby zachęcić mieszkańców do szybkiego wejścia do systemu.
Prace nad ustawą przyspieszyły, a KROPiK przestaje być tylko projektem na papierze. To sygnał dla wszystkich opiekunów psów: cyfryzacja opieki nad zwierzętami staje się faktem.